Ziąb

Październik18

Powoli się zaczęło. Opornie jeszcze staram się nosić długie spódnice na gołe nogi. Próbuje unikać wbijania się w obcisłe kolorowe rurki, noszenia skarpet do pełnych butów. Bogowie, jeśli teraz w połowie października tak mam chodzić ubrana to cóż to będzie zimą. Są pewne plusy – uśmiecham się do siebie. Szale i chusty. Lubię kolorowe szale i chusty. I mój ulubiony żakiet, noszony teraz często w roli lekkiej kurtki.
Ziąb 01

Ziąb 02

Ziąb 03

Ziąb 04

Miejskie Goa

Październik12

W blogerskim światku to aż wstyd przyznać. Wielki wstyd, że wcale a wcale nie podróżuję w miejsca które mnie interesują. Bo jak to tak? Skoro mnie interesują to dlaczego nie zrobię wszystkiego żeby tam pojechać. No przecież marzenia trzeba spełniać. A kto tego nie robi sam sobie winien. Do tej pory zasłaniałam się zwierzątkami którymi trzeba się opiekować, masą innych absorbujących zajęć. Ostatecznie finansami. A jak. W końcu jeżeli ktoś chce całe życie wynajmować pokój w mieszkaniu z obcymi ludźmi i wkurzać się, że nie może nic w nim zmieniać pod siebie to jego sprawa. Przynajmniej tak sobie swoją zasiedziałość w jednym miejscu tłumaczę. No i zbyt aspołeczna jestem na takie doświadczenia. Marzenia. Phi. Same na siebie nie zarobią. A rachunki też trzeba płacić. Nie podróżuje więc do tych wszystkich wspaniałych i odległych miejsc. Mam o nich tylko swoje wyobrażenia. Wchłaniam obrazki znalezione w internecie. Kupuję orientalne dodatki do mieszkania. Substytuty. Ubieram się wygodnie i miękko, zupełnie nie po drodze z korporacyjnym dress codem. W ramach rekompensaty.
Miejskie Goa 01

Miejskie Goa 02

I doskonale zdaje sobie z tego sprawę, że są ludzie którzy funkcjonują zupełnie inaczej niż ja. Którym pusty pokój z łóżkiem wystarcza. Znajoma mówi mi, że rzeczy materialne to zło. Że są jak klatka. Minimaliści życiowi piszą o tym również. I że materia człowieka ogranicza i nie pozwala skupić się na własnym duchowym rozwoju, rozprasza, kieruje energię w skomplikowane zagadnienia wyboru koloru firanek z najnowszego katalogu i modnych płytek do kibla.
Miejskie Goa 03

Otaczam się więc przedmiotami jak wielką ochronną mydlaną bańką. Moszczę sobie wygodnie swoją bezpieczną norkę. Podróżuję do wnętrza siebie samej.
Miejskie Goa 04

Miejskie Goa 05

Miejskie Goa 06

Czas pożegnań

Październik6

Wiele zostało powiedziane w przeciągu ostatnich kilku dni. Naprawdę sporo. Wszystko aby zracjonalizować sobie ból. Ślady zadrapań w sercu jakie zostawiła po sobie Spinka. Puste miejsce. Ciszę. Czasami nadchodzi taki moment kiedy stajemy przed trudnym wyborem, kiedy życie nakazuje nam się bawić w Bogów i decydować o czyimś istnieniu. Czasem trzeba wiedzieć kiedy trzeba pozwolić już odejść.

Przestrzeń

Wrzesień24

Zaczęło się od wycieczki – ok, wycieczka to za duże słowo – z R kilkanaście dni temu na łąki, pola i w las. Właściwie mieliśmy zrobić jakieś sample i próbne foty żeby sprzedać jeden z obiektywów. Im bardziej w las i łąki, tym bardziej myśl o sprzedaży szkła zaczęła być mętna i odległa. Bo i w końcu 400 mm też kiedyś może się do fotografowania ptaków przydać. Prędzej czy później.
Przestrzeń 02

Przestrzeń 03

Przydałby się też łyk większej przestrzeni. Mimo że lubię miasto. Czasem tak marzy mi się zatracić w rozległych trawach łąk.
Przestrzeń 01

Przestrzeń 04

W krainie grzybów

Wrzesień16

Mogłam sobie w końcu pozwolić po całym tygodniu na małą ucieczkę. Najlepiej tam gdzie czuję się najbardziej naturalnie. W krainie grzybów.
Objuczona więc ciężkim sprzętem i prowiantem wyprawiłam się z R w las. Na polowanie z obiektywem.
W krainie grzybów 01

W krainie grzybów 02

W krainie grzybów 03

W krainie grzybów 04

« Older Entries










Akcja: Nie kradnij zdjęć!


adopt your own virtual pet!