Na skos

Styczeń26

Były już małe zapowiedzi. Kilkanaście dni temu. Post dodany na grupie dyskusyjnej zniknął w odmętach internetu. No cóż, ponoć to się zdarza. Męczyłam i wersję sypialną dla dwojga – tak, męczyłam to dobre określenie. „Fajnie, ale na co to komu…” cytując klasykę ;)
Na skos 01

Na skos 02

Na skos 03

Na skos 04

Na skos 05

Na skos 06

Na skos 07

Na skos 08

Na skos 09

Na skos 10

Na skos 11

Na skos 12

Na skos 13

Korzenie

Styczeń22

Pisałam już kiedyś jak szczególnym miejscem jest Śródka, prawda? Coś tam chyba wspomniałam tym jak daleko sięga historia. Kolebka ponoć państwowości. Spacer po starym przęśle mostu Rocha to taki powrót do korzeni. Gdzieś wśród meandrów pamięci selekcjonuję obrazy i w zasadzie z samym ryneczkiem śródeckim skojarzenia raczej mam dobre. Pomijając charakter jaki ze względu na dominującą krajobraz katedrę przybrało od kilku lat to miejsce…
Korzenie 01

To znaczy katedra była tu zawsze. Kolebka jak mówiłam. Ale kilka lat wcześniej część budynków jeszcze nie została zagarnięta przez kościół. Szkoda mi Kina Malta, które w jednej z pobliskich kamienic oferowało późno-wieczorne seanse. Wymykaliśmy się po nich razem z R cichutko tylnym wyjściem po schodach obok operatorki. Szkoda, że most nie został nazwany imieniem Mieszka I, i generalnie trochę też innych rzeczy.
Korzenie 02

Najbardziej ostatnio temperatur na wyświetlaczu telefonu, i paradoksalnie braku śniegu tej zimy. Braku czasu i niedoborów snu. Niemniej wypadało się kiedyś tu znowu pokazać.
Korzenie 03

Trudno pisać że wróciłam. Przecież stale stałam obok. Mimo zmienionej w ostatnich tygodniach nieco tematyki bloga. Zawsze gdzieś jestem w pobliżu.
Korzenie 04

Wracam po trosze do swoich wszystkich rozległych korzeni. Przypominam sobie o tak charakterystycznych dla mnie bojówkach i bordowych pałeczkach. I trochę o wnętrzarstwie, trochę o tym jak się pędzelek w dłoni trzyma.
Korzenie 05

Przemykam się niemal codziennie do pracy spoglądając na zabytkowe przęsła mostu. Przypominam sobie jak przemieszczać się z aparatem.
Korzenie 06

Korzenie 07

Minimalnie w prawo

Styczeń5

Jest wiele rzeczy które mnie zachwyca i o których jednocześnie wiem że mimo swojego piękna nie są dla mnie. Klapki bym chyba miała na oczach gdybym twierdziła że poza etno ciekawego we wnętrzach nie ma nic.
Minimalnie w prawo 01

Surowa estetyka jak z lat osiemdziesiątych na mitycznym Zachodzie. Nie pamiętam. Zbyt młoda na to jestem i wspomnienia z dzieciństwa mam raczej wyparte z pamięci. Seria wyobrażeń, seria zapamiętanych pocztówek. Jak sceny z starych filmów i seriali. Urządzamy czasem sobie z R filmowe ciągi tematyczne. Bareja, miejscowe opary absurdu też się przewinęły na ekranie. Dobiłam wczoraj klimat „Powrotem”. Z oryginalną ścieżką dźwiękową, po rusku. Zdjęcia jak na starych kliszach.
Minimalnie w prawo 02

Nocne dłubanie w ramach nabierania wprawy renderowania kolejnych ujęć. Ćwiczenie dyplomacji i zarządzania czasem dzielonym z R. Coraz śmielej dodaję światła, kolorowe obrazki, tworzę na osiach współrzędnych kolejne modele. Jeszcze tylko wszystko poustawiać, minimalnie w prawo.
Minimalnie w prawo 03

Minimalnie w prawo 04

Minimalnie w prawo 05

Minimalnie w prawo 06

Minimalnie w prawo 07

Minimalnie w prawo 08

Minimalnie w prawo 09

Minimalnie w prawo 10

Minimalnie w prawo 11

Minimalnie w prawo 12

Minimalnie w prawo 13

Kolonialne M

Styczeń3

Rozkręcam się. Zdecydowanie. Na jakieś znowu wysokie obroty udało mi się wejść. Zima, może. Rok temu wrażenie to samo. Doba rozciąga się niemiłosiernie na sekwencję sześćdziesięciominutówek. Sen przemyka mi przed oczami ukradkiem. W realnej pracy (przynajmniej na stan obecny) wszystko co miało być zrobione tym razem na koniec roku zostało mniej więcej domknięte. Każda minuta niczym w fizyce kwantowej to nieskończony ułamek możliwości. Ja już jestem podkręcona. Szkoda tylko że mój komputer nie… Mrukami wyganiam R sprzed jego „centrum zarządzania wszechświatem” skoro moje mimo tej całej powierzchni roboczej nie domaga. Kończę tam to co zaczęłam. I nakręcam się na kolejny raz jeszcze mocniej.
Kolonialne M 01

Szczerze mówiąc mimo całej mojej miłości do egzotyki, nie lubię takich kolonialnych ciężkich mebli w mieszkaniu. (dobrze więc że to nie dla mnie, jest na czym pomyśleć nie tylko o tym co ja lubię)
Kolonialne M 02

Kolonialne M 03

Kolonialne M 04

Kolonialne M 05

Kolonialne M 06

Kolonialne M 07

Kolonialne M 08

Kolonialne M 09

Kolonialne M 10

Wewnątrz dalszy ciąg

Grudzień28

W ramach uczestnictwa w mieszkaniowych dyskusjach, opowieści o domowych histeriach przeklikałam kilka godzin. Klik-klik, klik-klik, zacięta mysz zaczęła sprawiać coraz większe problemy wychowawcze. Nie ma co. Myszka za cztery stówy po roku grania. Mimo że przygarnięta przeze mnie od R nie chce w ramach wdzięczności za ocalenie przed kubłem na śmieci współpracować. Przycina mnie prawo-klikiem. Niegrzeczna. Im bardziej nad czymś pracuję, tym bardziej się wkręcam.
Wewnątrz dalszy ciąg 01

Wewnątrz dalszy ciąg 02

Wewnątrz dalszy ciąg 03

Wewnątrz dalszy ciąg 04

Wewnątrz dalszy ciąg 05

Wewnątrz dalszy ciąg 06

Wewnątrz dalszy ciąg 07

Wewnątrz dalszy ciąg 08

« Older Entries










Akcja: Nie kradnij zdjęć!


adopt your own virtual pet!