DIY: Bure sznurki, które lubią wiewiórki

Zaczynam chyba pod wpływem Grossbossowego bloga i rymowanych tytułów postów na nim robić tu nieco podobnie. No przynajmniej zdarza mi się. Nie wiem czy to jakaś euforia, zryw jakiś spowodowany większą ilością światła na zewnątrz czy to z powodu puchatego śniegu. Może wczesne objawy gorączki po ostatnich zdjęciowych szaleństwach bez kożuszka, opierając się o drzewko 😉 Myślałam, że odmrożę sobie tył… a jeszcze wcześniej ręce. W momencie kiedy miałam je tak zmarznięte że nie mogłam przestawić trybu zdjęć w aparacie i wcisnąć spustu migawki przypomniałam sobie właściwie dlaczego zimą blogi szafiarskie nie przeżywają rozkwitów, jak na przykład na wiosnę czy latem. Jeśli już to w domowym zaciszu.
DIY Bure sznurki 01

Rączki najlepiej ugrzać przy ciepłej herbacie, a jeszcze lepiej je czymś zająć i rozruszać. Chociażby zabawami z klejem.
DIY Bure sznurki 02

W naszym warsztacie jest cały ich zestaw, jak do „niezbędnika młodego narkonama”. A jeśli ktoś lubi sobie powdychać i inne różne świństwa to znajda się też i rozpuszczalniki, silikony i żywice polimerowe. Ale o żywicach to może innym razem… 😀
DIY Bure sznurki 03

Tym razem w ramach zabaw hendmejdowych postanowiłam lekko zmodyfikować puszkę po orzeszkach. Orzeszki już dawno zjedzone, ale takie puchy są nawet po tym dość przydatne. Jako pojemniki wszelkiej maści. Na śrubki, na figurki do gier, na koraliki różne, i guziki…
DIY Bure sznurki 04

… no i jako doniczki też się nadadzą. Choć z podlewaniem lepiej uważać bo podstawki brak.
DIY Bure sznurki 05

Ale na sukulenta to w sam raz. Może nie padnie jak wszystkie zioła które do tej pory rosły na tym parapecie.

4 Comments

Dodaj komentarz